Mapa przekierowań, lista kontrolna wdrożenia i dwa sprawdzenia po starcie — żeby przebudowa strony nie kosztowała Cię ruchu z Google.
Ta usługa ma sens szczególnie w takich sytuacjach:
Konkretne obszary, którym się przyglądam. Zakres ustalamy przed startem.
Bez niespodzianek — wiesz, co się dzieje na każdym etapie.
Ustalamy rozmiar serwisu, co się zmienia i kiedy jest start; dopasowuję prace do kalendarza wdrożenia.
Inwentaryzacja, mapa przekierowań i sprawdzenie wersji roboczej — razem z wykonawcą strony.
Przechodzę listę kontrolną i sprawdzam najważniejsze strony zaraz po starcie.
Po 7 i 30 dniach porównuję stan z punktem odniesienia i przekazuję raport z listą poprawek.
Krótkie wahania po migracji są normalne i żaden uczciwy wykonawca ich nie wykluczy. Obiecuję, że nic nie zginie z powodu błędów, które da się przewidzieć: brakujących przekierowań, blokady indeksowania, zgubionych tytułów i linków.
Najlepiej, zanim powstanie nowa struktura adresów — wtedy przekierowania i przeniesienie treści są najtańsze. Da się też wejść tuż przed startem, ale zakres jest wtedy węższy.
Tak, to naturalne. Dostaje ode mnie mapę przekierowań i listę kontrolną; ja sprawdzam, czy zostały wdrożone. Agencjom oferuję to także jako wsparcie white-label.
Od liczby stron i skali zmian. Mały serwis bez zmiany domeny to od 3 000 zł; większe serwisy i zmianę domeny wyceniam przed startem.
Diagnoza, plan kwartalny, prowadzenie prac i comiesięczne podsumowanie: co zrobiliśmy, co zmieniło się w liczbach i co robimy dalej.
Spójne fakty o firmie na stronie i poza nią, dane strukturalne, dostęp botów AI i strony-odpowiedzi — żeby modele przestały mylić fakty i zaczęły cytować Ciebie.
Wsparcie przy migracji, strategii, problemie technicznym, decyzji contentowej albo ocenie rekomendacji innego wykonawcy.
Opisz problem jednym zdaniem. Ustalę zakres i podam stałą wycenę, zanim zaczniemy — albo powiem wprost, jeśli ta usługa nie jest Ci teraz potrzebna.