Technika i indeksacja
Sprawdzam, czy Google widzi i poprawnie czyta najważniejsze podstrony: blokady, błędy, duplikaty adresów, szybkość, poprawność wersji mobilnej.
Audyt SEO przeprowadzam niezależnie od tego, kto potem wdroży poprawki: sprawdzam technikę, indeksację, szybkość, strukturę, treści i linkowanie Twojej strony w Google oraz widoczność firmy w ChatGPT, Gemini, Perplexity i Google AI Overviews. Dostajesz ode mnie listę tego, co blokuje widoczność, uporządkowaną według wpływu, i wiesz, ile to potrwa. Pracuję online, dla firm z całej Polski.
Ta usługa ma sens szczególnie w takich sytuacjach:
Konkretne obszary, którym się przyglądam. Zakres ustalamy przed startem.
Audyt SEO prowadzę w pięciu obszarach: technika, treści, linki, konkurencja i AI Search, i żadnego z nich nie pomijam niezależnie od wielkości serwisu. Piąty obszar, widoczność w AI, opisuję szerzej poniżej: testy w asystentach, cytowalność treści, encja marki i dostęp botów.
Sprawdzam, czy Google widzi i poprawnie czyta najważniejsze podstrony: blokady, błędy, duplikaty adresów, szybkość, poprawność wersji mobilnej.
Sprawdzam, czy strony odpowiadają na pytania, które zadają klienci, i czy nie konkurują ze sobą o te same zapytania.
Oceniam linkowanie wewnętrzne prowadzące do stron ofertowych oraz profil linków z zewnątrz: co pomaga, a co może szkodzić.
Sprawdzam, na jakie zapytania widoczni są konkurenci, a Ty nie, i co z tego wynika dla kolejności prac.
Sprawdzam, czy boty AI mogą pobrać stronę, czy treści nadają się do cytowania i czy asystenci wymieniają Twoją firmę, gdy klienci pytają o Twoją kategorię.
Widoczność w AI sprawdzam w czterech obszarach, od treści po dostęp techniczny: każdy z nich osobno wpływa na to, czy model Cię zacytuje, a pominięcie któregokolwiek fałszuje wniosek z całej reszty.
Sprawdzam, czy akapity na stronach ofertowych działają jako samodzielne odpowiedzi, które model może zacytować, czy giną bez reszty tekstu.
Sprawdzam, czy modele wiedzą, kim jesteś: nazwa, oferta, lokalizacje, osoby, dane strukturalne, spójność faktów w sieci.
Sprawdzam, czy GPTBot, ClaudeBot i PerplexityBot mogą pobrać stronę, czy są zablokowane świadomie albo przypadkiem, i co z tego wynika w chwili pytania klienta.
Sprawdzam nagłówki, pytania i odpowiedzi, dane w tabelach: formę, którą modele czytają lepiej niż ścianę tekstu.
Widoczność w AI sprawdzam w sześciu asystentach naraz, nie w jednym: dobieram zestaw do rynku, na którym działa Twoja firma.
Testy w asystentach buduję na zestawie 20 do 40 zapytań, którymi realni klienci pytają o firmy i produkty z Twojej kategorii: porównania, rekomendacje, pytania o cenę, o problem, o lokalizację. Ten sam zestaw powtarzam w kilku modelach i w kilku próbach, bo pojedyncza odpowiedź nic nie mówi.
Wynik dostajesz w liczbach, nie we wrażeniach: w ilu odpowiedziach pada Twoja nazwa, kogo asystent poleca zamiast Ciebie, które źródła cytuje i jakie błędy o Twojej firmie powtarza. Ten sam zestaw zapytań służy mi potem do pomiaru przed i po wdrożeniu zmian.
Audyt GEO, audyt AEO i audyt widoczności w AI to trzy nazwy tej samej pracy, które krążą w branży marketingowej. U mnie to część audytu SEO, nie osobny produkt: jeden zestaw pytań, testów i zmian, sprawdzany razem z fundamentem w Google, bo model nie zacytuje strony, której nie może przeczytać.
Audyt SEO kończę zwykle w 7–10 dni roboczych od otrzymania dostępów, nie w kilkadziesiąt sekund jak automatyczny skan. Automat da Ci ocenę punktową; ja daję priorytetyzowaną listę działań i rozmowę, na której ustalamy, co robić najpierw, gdy potrzebujesz decyzji, nie tylko punktacji.
Audyt SEO prowadzę tak, żeby wynik dało się przekazać dowolnemu wykonawcy, nie tylko mnie. Plan wdrożenia, który dostajesz, jest napisany dla Twojego zespołu albo dla Twojego obecnego wykonawcy, z zadaniami i priorytetami gotowymi do przekazania dalej. U agencji, która sprzedaje też wdrożenie, audyt bywa punktem sprzedaży: lista błędów ma prowadzić do zakupu ich własnych usług naprawczych. Jeśli zależy Ci na niezależnej diagnozie przed decyzją, kto ma naprawiać, to jest różnica, którą warto sprawdzić, zanim wybierzesz wykonawcę audytu.
Audyt SEO jest samodzielny: nie zobowiązuje Cię do zamówienia u mnie dalszej pracy. Dostajesz dokument gotowy do wdrożenia u siebie albo u obecnego wykonawcy, bez presji podpisania kolejnej umowy. Jeśli szukasz kogoś, kto od razu wdroży zmiany, właściwym punktem startu jest obsługa SEO i pozycjonowanie stron, nie sam audyt.
Audyt SEO robię wtedy, gdy coś się zmieniło albo ma się zmienić, nie jako roczny rytuał odhaczany z kalendarza. Poniżej sześć sytuacji, w których klienci najczęściej go zamawiają: od migracji po większy budżet na treści i linki.
Sprawdzam, czy przekierowania, tytuły i struktura przetrwały zmianę i czy nic nie zginęło.
Oddzielam przyczynę techniczną od zmiany na rynku, w treści albo w konkurencji.
Diagnozuję, które sygnały jakości zawiodły i w jakiej kolejności je naprawiać.
Ustalam stan wyjściowy, od którego rozliczysz nowego wykonawcę, i listę rzeczy do wyjaśnienia ze starym.
Wskazuję, co przenieść, co poprawić przy okazji, a czego nie psuć. Najtańszy moment na zmiany.
Sprawdzam, zanim dołożysz pieniędzy do treści czy linków, czy fundament je udźwignie.
Audyt SEO prowadzę dla czterech typów serwisów, każdy z innym zestawem ryzyk technicznych: sklep, firma B2B, firma usługowa i strona wielojęzyczna. Znajdź swój, jeśli chcesz wiedzieć, na co patrzę najpierw w Twoim przypadku.
Kategorie, filtry, karty produktów, paginacja, duplikaty. Shoper, IdoSell, PrestaShop, Shopify, WooCommerce, Magento.
Strony ofertowe pod zapytania kupujących, karty produktów i realizacji, treści eksperckie, które mają przynosić zapytania.
Strony usług, lokalizacje, wizytówka Google, opinie i dane firmy, spójne w całej sieci.
Wersje językowe, oznaczenia hreflang, struktura adresów i to, czy Google pokazuje właściwą wersję właściwym osobom.
Bez niespodzianek: wiesz, co się dzieje na każdym etapie.
Audyt SEO prowadzę w czterech krokach, od ustalenia zakresu po raport gotowy do wdrożenia. Zaczynam od ustalenia celu audytu i zakresu. Dostajesz ode mnie listę dostępów, których potrzebuję, najlepiej Twoje własne konta Search Console i analityki.
Przeglądam stronę pod kątem techniki, indeksacji, szybkości, struktury, treści i linkowania, a w ChatGPT, Gemini i Perplexity sprawdzam realne odpowiedzi na zapytania z Twojej kategorii.
Układam znalezione błędy i szanse według wpływu na widoczność, nie według łatwości wykonania.
Dostajesz dokument gotowy do wdrożenia i wspólnie go omawiamy, żeby było jasne, co robić najpierw.
Audyt SEO nie jest tym samym co pozycjonowanie. Audyt to diagnoza: mówię w nim, co jest nie tak i w jakiej kolejności to naprawiać. Pozycjonowanie, czyli obsługa SEO, to stała praca nad wdrożeniem i rozwojem. Audyt SEO jest samodzielny i nie zobowiązuje Cię do dalszej współpracy ze mną.
Tak, dostęp do Search Console i GA4 najbardziej mi pomaga przy audycie SEO. Bez Search Console widzę stronę tylko z zewnątrz; z dostępem widzę, na jakie zapytania Google ją pokazuje i gdzie traci kliknięcia. Konta powinny być Twoje, nie wykonawcy: jeśli nie są, to już pierwszy wniosek z audytu.
Tak. Audyt SEO obejmuje widoczność w AI: testy 20 do 40 zapytań w ChatGPT, Gemini, Perplexity i innych asystentach, cytowalność treści, encję marki i dostęp botów AI. Nie sprzedaję tego jako osobnego audytu, bo bez zdrowego fundamentu w Google trudniej o widoczność w AI, a część sprawdzeń jest wspólna.
Sprawdzenie widoczności w AI ma sens dla małej firmy, jeśli klienci pytają asystentów o firmy z jej kategorii. Nie potrzebuje go firma, która sprzedaje wyłącznie przez polecenia albo przetargi. Na pierwszej rozmowie mówię wprost, czy w Twoim przypadku ma to sens.
Nie ma gwarancji na konkretną odpowiedź modelu, ale audyt pokazuje, co realnie poprawić: dostęp techniczny, jakość treści i spójność faktów o marce. Wskazuję, gdzie jest największy potencjał.
Pierwszy sygnał dają moje bezpłatne narzędzia na stronie „Sprawdź sam”: pokazują, jak zbudować zapytania testowe i czy Twoja strona nadaje się do cytowania. Audyt dodaje testy w kilku modelach, analizę encji, dostępu botów i plan zmian według wpływu.
Nie, po audycie SEO nie musisz zamawiać wdrożenia. Audyt jest samodzielny. Dostajesz listę gotową do wdrożenia u siebie albo u obecnego wykonawcy, bez obowiązku kupowania dalszych prac ode mnie.
Audyt SEO warto powtarzać po każdej dużej zmianie: migracji, przebudowie, zmianie agencji, i nie częściej niż raz w roku bez powodu. Comiesięczne „audyty” z automatycznego narzędzia to nie audyt SEO, tylko raport. Jeśli potrzebujesz stałej kontroli, lepszy jest nadzór nad SEO.
Audyt SEO kosztuje od 4 000 zł. Cena zależy od wielkości serwisu i zakresu: mała strona usługowa i sklep z tysiącami produktów to inna praca. Kwotę audytu SEO ustalam przed startem, więc znasz ją, zanim zaczniemy.
Weryfikacja pracy agencji SEO ocenia nie stronę, a wykonawcę: strategię, raporty, wdrożenia, linki i koszty Twojej obecnej agencji albo freelancera. Wybierz ją zamiast audytu SEO, jeśli pytanie brzmi „czy płacę za dobrą robotę”, nie „co jest nie tak z moją stroną”.
Konsultacje SEO i AI Search rozliczam godzinowo: jedno spotkanie i konkretna odpowiedź przy migracji, problemie technicznym albo ocenie oferty wykonawcy. Wybierz je zamiast audytu SEO, jeśli masz jedno pytanie i nie potrzebujesz pełnego obrazu strony.
Strony, do których najczęściej prowadzi ta usługa, albo od których warto zacząć.
Opisz problem jednym zdaniem. Ustalę zakres i podam stałą wycenę, zanim zaczniemy — albo powiem wprost, jeśli ta usługa nie jest Ci teraz potrzebna.