Zmiana CMS
Przejście na WordPress, nowy system sklepowy albo rozwiązanie headless: zmieniają się adresy, szablony i sposób renderowania treści.
Opieka SEO nad migracją strony: zmianą systemu, domeny, hostingu albo przebudową. Mapa przekierowań, lista kontrolna wdrożenia i dwa sprawdzenia po starcie — żeby przenosiny nie kosztowały Cię ruchu z Google.
Ta usługa ma sens szczególnie w takich sytuacjach:
Konkretne obszary, którym się przyglądam. Zakres ustalamy przed startem.
Przejście na WordPress, nowy system sklepowy albo rozwiązanie headless: zmieniają się adresy, szablony i sposób renderowania treści.
Nowa nazwa, połączenie kilku domen w jedną, przejście z .com.pl na .pl. Najbardziej ryzykowny rodzaj migracji.
Nowy wygląd zwykle oznacza nową strukturę, nowe nagłówki i wycięte treści, które przynosiły ruch.
Zmiana serwera, przejście na HTTPS, nowy sposób ładowania strony; pozornie bez wpływu na SEO, w praktyce częste źródło blokad.
Kilka stron w jedną albo wydzielenie sklepu: trzeba zdecydować, co gdzie trafia, i przekierować każdy adres.
Co dziś przynosi ruch i klientów, które strony są cytowane, skąd prowadzą linki. Punkt odniesienia do porównania po starcie.
Każdy stary adres ma nowy odpowiednik 1:1. Bez zbiorczego przekierowania na stronę główną, które gubi pozycje.
Sprawdzam wersję roboczą: treści, tytuły, dane strukturalne, blokada indeksowania, wydajność. Poprawki idą do wykonawcy przed startem.
Lista kontrolna: zdjęcie blokady, przekierowania, mapa strony, zgłoszenie zmian w Google, sprawdzenie najważniejszych stron od razu po starcie.
Sprawdzenia po 7 i 30 dniach: błędy 404, indeksowanie, ruch i pozycje względem punktu odniesienia, lista poprawek.
Po zmianie domeny Google musi na nowo połączyć historię starej domeny z nową. Przy poprawnych przekierowaniach 1:1, zgłoszeniu zmiany adresu w Search Console i zachowanej strukturze treści przejściowe wahania trwają zwykle kilka tygodni. Bez tego pozycje potrafią zniknąć na miesiące, bo dla Google nowa domena to nowa strona bez historii.
Dlatego zmianę domeny planuję najwcześniej ze wszystkich migracji: mapa przekierowań powstaje, zanim ktokolwiek dotknie DNS, a stara domena zostaje aktywna z przekierowaniami tak długo, jak to możliwe.
Spadek ruchu po migracji zwykle ma kilka policzalnych przyczyn: brakujące przekierowania, blokada indeksowania zostawiona po wersji testowej, zgubione tytuły i treści, zmienione linkowanie wewnętrzne. Większość da się naprawić, jeśli zostały dane sprzed startu: stara struktura adresów, mapa strony, eksport z Search Console.
Im szybciej po starcie, tym więcej da się odzyskać. Jeśli migracja już się odbyła i ruch spadł, zaczynamy od audytu po migracji: co zginęło, co da się przywrócić i w jakiej kolejności.
Sklep ma tysiące adresów, kategorie z filtrami, warianty produktów, opinie i paginację. Zmiana platformy (Shoper, IdoSell, PrestaShop, Shopify, WooCommerce, Magento) zmienia większość z nich naraz. Zasady są te same, skala i pułapki inne, dlatego migracja sklepu ma własną stronę.
Bez niespodzianek — wiesz, co się dzieje na każdym etapie.
Ustalamy rozmiar serwisu, co się zmienia i kiedy jest start; dopasowuję prace do kalendarza wdrożenia.
Inwentaryzacja, mapa przekierowań i sprawdzenie wersji roboczej — razem z wykonawcą strony.
Przechodzę listę kontrolną i sprawdzam najważniejsze strony zaraz po starcie.
Po 7 i 30 dniach porównuję stan z punktem odniesienia i przekazuję raport z listą poprawek.
Od 3 000 zł. Cena zależy od liczby stron i skali zmian. Mały serwis bez zmiany domeny to od 3 000 zł; większe serwisy, sklepy i zmianę domeny wyceniam przed startem.
Moja praca idzie w rytmie wdrożenia: zwykle 4–8 tygodni od inwentaryzacji do sprawdzenia po 30 dniach. Sam dzień startu to jeden dzień; reszta to przygotowanie i kontrola.
Krótkie wahania są normalne i żaden uczciwy wykonawca ich nie wykluczy. Trwały spadek nie jest normalny: bierze się z błędów, które da się przewidzieć i wyłapać przed startem. Od tego jest lista kontrolna.
Zostają na starych adresach, dlatego każdy stary adres z linkami musi mieć przekierowanie 1:1 na nowy. Inwentaryzacja przed startem obejmuje listę stron, do których prowadzą linki z zewnątrz; te strony traktuję priorytetowo.
Wykonawca strony albo Twój zespół. Dostaje ode mnie mapę przekierowań, listę kontrolną i poprawki; ja sprawdzam, czy zostały wdrożone. Agencjom oferuję to także jako wsparcie white-label.
Najlepiej, zanim powstanie nowa struktura adresów — wtedy przekierowania i przeniesienie treści są najtańsze. Da się też wejść tuż przed startem, ale zakres jest wtedy węższy.
Stała obsługa SEO Twojej strony: diagnoza, plan kwartalny, prowadzenie prac i comiesięczne podsumowanie w liczbach. Jedna osoba odpowiada za widoczność w Google, a razem z pozycjonowaniem w AI także za odpowiedzi asystentów.
Porządkowanie danych o firmie w internecie: spójne fakty na stronie i poza nią, wizytówka Google, katalogi, Wikidata, dane strukturalne i dostęp botów AI — żeby Google i modele przestały mylić fakty i zaczęły cytować Ciebie.
Doradztwo eksperckie na godziny: konsultacje SEO i AI Search przy migracji, strategii, problemie technicznym, decyzji o treściach albo ocenie oferty innego wykonawcy. Online, bez pełnego abonamentu.
Pozycjonowanie w AI, nazywane też GEO: optymalizacja pod ChatGPT, Gemini, Perplexity i Google AI Overviews. Stała praca nad tym, żeby asystenci wymieniali i cytowali Twoją firmę, gdy klienci pytają o rozwiązania z Twojej kategorii.
Opieka SEO nad migracją sklepu internetowego na Shoper, IdoSell, PrestaShop, Shopify, WooCommerce lub Magento: kategorie, filtry, karty produktów, opinie i tysiące adresów, które muszą przetrwać zmianę platformy.
Strony, do których najczęściej prowadzi ta usługa — albo od których warto zacząć.
Opisz problem jednym zdaniem. Ustalę zakres i podam stałą wycenę, zanim zaczniemy — albo powiem wprost, jeśli ta usługa nie jest Ci teraz potrzebna.